Dlaczego tak łatwo odłączyć się od Jezusa? Wydaje mi się, że w zdecydowanej większości przypadków ci, którzy odeszli od Jezusa tak naprawdę nigdy z Nim nie mieli żadnego osobistego związku. Owszem, zostali wychowani w wierze, zostali nauczeni i wyćwiczeni w pewnych zachowaniach i praktykach, zostali przypisani do Kościoła, ale nic więcej. Zostali obdarzeni wielką Bożą miłością, począwszy od chrztu, ale nigdy nie odpowiedzieli na tę miłość swoją miłością. Nigdy nie stworzyli z Jezusem więzi.
I pytanie ważne dla każdego z nas. Czy masz więź z Jezusem? Czy jesteś zakorzeniony w Chrystusie? Czy coś cię z Nim łączy? Nic i nikt cię nie oderwie od miłości Chrystusowej, gdy będziesz miał korzeń. Żadne studia, żaden wyjazd, żadna sytuacja, żadna koniunktura. Bieda jest wtedy, gdy nasze chrześcijaństwo przypomina sztuczną choinkę na metalowym stojaku. Łatwo taką choinkę sprzątnąć i niepotrzebną wstawić do piwnicy. Jeśli kogoś prawdziwie się kocha, to nigdy nie wyniesie się go na strych ani nie wyrzuci do piwnicy.
18 niedziela – rok A 2.08.2026
Wasz proboszcz O. Andrzej Mikołajczyk O. Carm.
