Pójdź za mną

10 niedziela zwykłą rok A 2026

Mateusz był celnikiem. Dla ludzi tamtych czasów był kimś podejrzanym, nieuczciwym, kimś, z kim nie warto się zadawać. Większość ludzi, przechodząc obok niego, widziała tylko jego błędy.

Jezus nie patrzy na to, ile razy upadłeś. Jezus patrzy na to, czy jesteś gotów wstać. I to jest jedna z najważniejszych prawd Ewangelii. Bóg nie szuka ludzi idealnych. Bo takich nie ma. Szuka ludzi gotowych Mu zaufać. Mateusz nie był świętym. Piotr też nie. Apostołowie popełniali błędy. A jednak Jezus ich wybrał. Dlaczego? Bo bardziej niż doskonałość liczy się otwarte serce.

Największą przeszkodą w relacji z Bogiem nie jest grzech. Największą przeszkodą jest myślenie: „Nie potrzebuję Boga.” „Sam sobie poradzę.” „Nie muszę się zmieniać.” Dlatego Jezus mówi: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają.” Każdy z nas potrzebuje czasem lekarza dla duszy. Tym lekarzem jest Chrystus

Mateusz usłyszał jedno zdanie: „Pójdź za Mną.” I to zdanie Jezus kieruje dziś do każdego z nas. Nie mówi: „Bądź idealny, a potem przyjdź.” Mówi: „Przyjdź taki, jaki jesteś.” Bo święci nie są ludźmi, którzy nigdy nie upadli. Święci to ludzie, którzy pozwolili Jezusowi prowadzić się przez życie.

Wasz proboszcz O. Andrzej Mikołajczyk O. Carm.