Kochać – jak to łatwo powiedzieć…śpiewał przed laty Piotr Szczepanik. I rzeczywiście tak też jest. Bo ileż uczyniono wielkich wyznań miłości. Ile par narzeczonych ślubowało ją sobie wzajemnie. Niezliczone są tomy poezji natchnione miłością. Nie ma chyba poety, który by nie podejmował tego wzniosłego tematu. Czasem bywa to podziw skierowany ku ukochanej osobie, zachwyt nad lilią polną, a czasem dramat zranionego serca, dramat nieodwzajemnionej miłości. W każdej epoce nie milknie pieśń miłosna, ale rozbrzmiewa w różnych tonacjach, na rozmaite sposoby.

Któż nie zna słów naszego poety, ks. Jana Twardowskiego: „Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”. A św. Franciszek z Asyżu żalił się kiedyś i wołał, że „miłość nie jest kochana”.

Chyba nie trzeba być poetą, aby to piękno i wspaniałość Bożej miłości dostrzec. Nie trzeba też artystycznej duszy, ażeby pokochać Boże stworzenie, a wśród niego człowieka. Świadomi tego, że jesteśmy umiłowani przez Boga, niech z nas promieniuje nie złość, nie zawiść, nie nienawiść, które człowieka okaleczają, ale niech promieniuje miłość. Bo św. Jan od Krzyża – karmelitański mistyk – ostrzega: „pamiętaj, pod  koniec życia będziesz przez Boga sądzony z miłości”.

Kochać – jak to łatwo powiedzieć…, jak to łatwo napisać, jak to łatwo wyśpiewać. Ale jakże trudno po prostu kochać.

Wasz Proboszcz O. Andrzej Mikołajczyk O.Carm

31 niedziela zwykła – rok B 4.10.2018

01_Chyżne

Ostatnio napisane